Konto osobiste – pułapki, których warto unikać

Nie sposób już wyobrazić sobie życia bez posiadania konta bankowego. Jest ono niezbędne nie tylko w przypadku osób pracujących oraz studentów korzystających np. ze stypendiów, ale także pobierających zasiłki i korzystających z innych świadczeń np. emerytalnych i rentowych. Jakich pułapek unikać, wybierając konto dla siebie?

Banki prześcigają się w przygotowywaniu wyjątkowo korzystnych ofert, a także oferują możliwość założenia konta z dodatkowymi bonusami. Oczywiście nie ma nic za darmo – bardzo często o tym zapominamy i dajemy nabić się w przysłowiową butelkę. Jakie konto wato wybrać i o co zapytać jeszcze przed podpisaniem umowy?

Konto osobiste (ROR), czy aby na pewno darmowe?

Jednym z najpopularniejszych kont bankowych jest konto osobiste tzw. ROR, czyli Rachunek Oszczędnościowo-Rozliczeniowy. Pomimo nazwy, nie warto jednak liczyć na to, że konto osobiste pozwoli nam zyskać sporą gotówkę ze swojego oprocentowania.

ROR-y to najpopularniejsze rachunki bankowe wśród osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, umów cywilno-prawnych oraz otrzymujących świadczenia socjalne, a także świadczenia emerytalne i rentowe. Często wybierane są też przez dorabiających i pobierających stypendia studentów.

Konto osobiste, oprócz tego, że wpływa na nie nasze wynagrodzenie lub pobierane świadczenia, umożliwia nam także korzystanie z zakupów internetowych, płacenie rachunków i wykonywanie różnych przelewów bez konieczności wizyty w placówce banku i wypełniania blankietów. Dodatkowo większość kont osobistych posiada opcję „szybkiego przelewu”, który jest bardzo przydatny w sytuacji, gdy zapomnimy uregulować swoje należności np. przed weekendem i obawiamy się naliczenia odsetek od raty kredytu i rachunków.

Ile kosztuje założenie i prowadzenie konta osobistego?

Koszty założenia i prowadzenie konta osobistego nie są wysokie – najczęściej jest to kilka złotych miesięcznie, choć w reklamach zwykle słyszymy, że będzie nas to kosztowało 0 zł. Siła reklamy jest tak duża, że często zapominamy zapytać, jak to właściwie jest z tymi płatnościami i doznajemy niemiłego zaskoczenia, gdy odkrywamy, że z naszego konta bank pobrał konkretną sumę pieniędzy za prowadzenie „darmowego” konta, wypłatę z „darmowego” bankomatu oraz korzystanie z „darmowej” karty.

I tutaj dochodzimy do sedna – „darmowe” najczęściej są konta, na które każdego miesiąca wpływa określona kwota np. powyżej 1000 zł, „darmowe” są jedynie wypłaty z bankomatów naszego banku, a „darmowa” karta to taka, którą co miesiąc zapłacimy za zakupy na określoną kwotę, najczęściej powyżej 200 zł.

Jak widać, pułapek jest całkiem sporo, a całościowy koszt prowadzenia konta może wynieść nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych np. jeżeli często wybieramy pieniądze z bankomatów, które nie należą do naszego banku.

Średnio za jedną wypłatę z bankomatu innego banku od naszego salda na koncie zostanie odliczone 5 zł. Kwota ta może drastycznie wzrosnąć, gdy będziemy chcieli korzystać z bankomatów za granicą. Jeżeli nie doczytamy umowy, to możemy się naprawdę rozczarować. Sytuacja ta w szczególności dotyka osoby starsze, które nie zwracają uwagi na logo widniejące na bankomacie oraz niechętnie korzystają z kart płatniczych. Wybierając niewielkie kwoty kilka razy w tygodniu lub miesiącu, mogą one sporo stracić.

Na czym jeszcze „oszukują” nas banki?

Banki tak naprawdę nas nie oszukują, bo to naszym obowiązkiem jako klientów jest zapoznanie się z umową, którą często czytamy pobieżnie. Pracownik banku nie ma obowiązku wyjaśniania nam każdego zapisu umowy i jeżeli nie będziemy dociekliwi, to sam nie udzieli nam wszystkich informacji. To ważne, bo szybkie tempo życia sprawia, że poświęcamy coraz mniej czasu na czytanie podpisywanych dokumentów, nie tylko bankowych, ale także umów z dostawcami Internetu, telewizji satelitarnej czy operatorów telefonii stacjonarnej i komórkowej.

Bardzo często podczas zakładania konta bankowego od razu chcemy korzystać z bankowości elektronicznej, ale i tutaj mogą czekać na nas dodatkowe opłaty np. za token generujący kody dostępu oraz sam dostęp do bankowości elektronicznej - średnio jest to kilka złotych miesięcznie.

Na co warto zwrócić uwagę, aby uniknąć pułapek podczas zakładania konta bankowego?

Przede wszystkim kluczowe są:

  • opłaty za prowadzenie rachunku,
  • opłaty za korzystanie z karty debetowej lub karty kredytowej,
  • oprocentowanie debetu i kredytu odnawialnego, który przypisany jest do naszego rachunku bankowego często już na etapie jego zakładania,
  • opłaty za wykonywane przelewy z konta,
  • opłaty za przelewy na wysokie kwoty np. powyżej 1000 zł,
  • opłaty za przedterminowe zamknięcie rachunku bankowego,
  • opłaty za dostęp do bankowości mobilnej.

Podsumowując, nie takie darmowe konto bankowe, jak to sugerują reklamy. Dodatkowe opłaty dotyczą nie tylko kont osobistych, ale także kont firmowych i typowych rachunków dla dzieci, młodzieży oraz studentów, które stają się coraz bardziej popularnym sposobem na naukę oszczędzania i gospodarowania pieniędzmi.

Aby uniknąć pułapek, można przed wyborem banku skorzystać z porównywarek kont bankowych. Trzeba także bardzo dokładnie przeczytać umowę i pytać o zapisy, których nie rozumiemy. Tylko wówczas unikniemy kłopotów i zbędnych wydatków, które w niektórych przypadkach, mogą sięgać w skali roku sporo ponad 100 zł za samo prowadzenie konta, dostęp do bankowości elektronicznej oraz posiadanie karty debetowej lub kredytowej.

Czy masz firme?

Promuj swoją firmę na naszej stronie, a zyskasz nowych klientów!

Dodaj firmę, to nic nie kosztuje